Wyobraź sobie taką sytuację: nudne spotkanie online, kolejny kwartał omawiany w tabelkach Excela albo długa rozmowa telefoniczna, podczas której bezwiednie kręcisz kabelkiem od słuchawek. Twój wzrok ucieka w stronę leżącego obok notesu. W dłoni masz długopis.
Zanim się zorientujesz, na marginesie czystej kartki zaczynają pojawiać się kształty. No właśnie – jakie?
Czy są to łagodne, falujące linie, przypominające morskie fale lub rozlewające się plamy? Czy może raczej ostre, kanciaste zygzaki, trójkąty i geometryczne zasieki, od których papier niemal pęka pod naciskiem metalowej końcówki?
To, co na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykłe, bezmyślne bazgrolenie, w rzeczywistości jest fascynującym dialogiem, jaki Twoje ciało prowadzi z Twoim umysłem. Ostatnio rozmawialiśmy o efekcie Bouba/Kiki – o tym, jak podświadomie łączymy organiczne, obłe kształty z miękkimi dźwiękami, a kanciaste formy z ostrym brzmieniem.
Dziś pójdziemy o krok dalej. Okaże się bowiem, że ten mechanizm nie działa tylko wtedy, gdy patrzysz lub słuchasz. Działa przede wszystkim wtedy, gdy się poruszasz. Poznaj ucieleśnione poznanie (embodied cognition) i historię o tym, jak fizyczna płynność ruchu dosłownie uwalnia elastyczność Twojego myślenia.

Eksperyment: Kanciaści vs. Falujący
Przenieśmy się na chwilę do 2012 roku na Uniwersytet Tufts. Psycholog Michael Slepian ma genialnie prosty pomysł. Postanawia sprawdzić, czy fizyczna motoryka – to, w jaki sposób prowadzimy rękę po papierze – potrafi 'przestawić’ tory, po których poruszają się nasze myśli.
Slepian zaprasza do laboratorium badawczego studentów i dzieli ich na dwie grupy. Scenariusz wygląda niemal identycznie jak nasza biurowa telekonferencja:
Grupa pierwsza dostaje zadanie: ma kreślić na kartkach płynne, zaokrąglone, faliste linie. Ruch dłoni jest miękki, ciągły, organiczny.
Grupa druga dostaje odwrotne instrukcje: ich ruchy mają być ostre, kanciaste, rwane. Tworzą na papierze geometryczne zygzaki i dynamiczne załamania.
Kiedy obie grupy kończą swoje rozgrzewki, badacz rzuca im wyzwanie. Klasyczny test kreatywności. Zadanie polegało na wymyśleniu jak największej liczby alternatywnych zastosowań dla zwykłych, codziennych przedmiotów (np. dla spinacza biurowego czy cegły) oraz wygenerowaniu zupełnie nowych, oryginalnych pomysłów.
Wyniki? Biorąc pod uwagę, że studenci różnili się tylko rodzajem kreślonych linii, były absolutnie zdumiewające.
Mózg, który naśladuje ciało
Osoby, które zaledwie chwilę wcześniej wykonywały płynne ruchy fizyczne, rozbiły bank. Wykazały się znacznie większą płynnością i oryginalnością myślenia niż ich kanciaści koledzy. Sypały pomysłami jak z rękawa, a ich koncepty były nieszablonowe, elastyczne i wychodzące poza schemat.
Z kolei grupa od ostrych zygzaków utknęła w bardziej rygorystycznym, linearnym i schematycznym procesie. Ich myśli – zupełnie jak ruchy dłoni – były zablokowane w sztywnych ramach.
Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzią jest właśnie ucieleśnione poznanie (embodied cognition). To nurt w psychologii, który mówi wprost: Twój umysł nie jest odizolowanym komputerem zamkniętym w kościanej klatce czaszki. Twój mózg myśli całym Twoim ciałem.
Kiedy Twoja dłoń kreśli płynną linię, wysyła do centrali jasny sygnał: Działamy bez barier, płyniemy, łączymy kropki łagodnie, adaptujemy się. Mózg dosłownie tłumaczy tę motoryczną, fizyczną płynność na płynność generowania idei. Zdejmuje blokady i pozwala myślom meandrować.

Instrukcja obsługi Twojego notesu (i kreatywności)
Co to oznacza dla Ciebie w praktyce? Następnym razem, gdy poczujesz, że utknąłeś w martwym punkcie podczas pracy nad nowym projektem, strategią czy tekstem, nie rezygnuj z bazgrolenia. Wręcz przeciwnie – zacznij bazgrolić z pełną premedytacją.
Zmień trajektorię dłoni: Odłóż na chwilę klawiaturę. Weź czystą kartkę i przez 2-3 minuty rysuj powtarzalne, miękkie fale, ósemki lub kręgi. Pozwól dłoni na totalny, niczym nieskrępowany flow.
Myśl dłońmi: Wykorzystaj to jako fizyczną rozgrzewkę przed burzą mózgów. Zobaczysz, jak szybko Twój umysł podłapie ten ruch i przełoży go na elastyczność w szukaniu rozwiązań.
Twoje ciało i Twój umysł to jedna sieć naczyń połączonych. Jeśli chcesz myśleć nieszablonowo, najpierw pozwól swojemu ciału poruszać się bez sztywnych ram.
A teraz przyznaj się w komentarzu – jak wyglądają Twoje najczęstsze bazgroły z telekonferencji? Jesteś team #Bouba (fale) czy team #Kiki (zygzaki)?