Moja przygoda z rękodziełem zaczęła się zupełnie niespodziewanie – szukałam dywanika, który dodałby energicznego akcentu w moim mieszkaniu. A w sklepach dominowały beże i styl boho. Postanowiłam więc zrobić go sama. Później tkałam kolejne, nasycone kolorami dywaniki, które rozdawałam znajomym.

Wielkim odkryciem okazała się dla mnie technika punch needle – oryginalna forma haftu, dzięki której mogę bawić się fakturami i efektami na obrazach, poduszkach, broszkach czy torebkach. Efekty są zaskakujące i przyjemne dla oka.

Moja twórczość wyróżnia się intensywnymi kolorami i kształtami, które dowcipnie nazywam amebami. Punch needle stało się dla mnie formą medytacji – rytmiczne wbijanie igły pozwala mi oderwać się od zgiełku świata i odnaleźć wewnętrzny spokój.